Archive for Listopad, 2008

Pogoda rowerowa, księżyc świeci więc padła propozycja żeby uderzyć w trasę. Z racji że ja dzisiaj na niedoczasie zadzwoniłem do Grześka i poprosiłem aby coś „naskrobał” na  „preclu” (co też uczynił). Niestety było to na 2 godziny przed planowanym odjazdem więc oprócz nas dwóch nikt się nie stawił. Grzesiek był na „cieniarce” więc pojechaliśmy na Motycz potestować nowe asfalty. Trasa tu a zdjęcia w galerii.

READ MORE

Dziś 10.11.2008 pogoda była lepsza niż wczoraj, także już od rana myśleliśmy z Arturem gdzieżby można pojechać. Artur namawiał mnie na Źródła Bystrzycy, ale postanowiliśmy jednak lajtowo przejechać się w Lasy Kozłowieckie. Już na miejscy były plany by odwiedzić Roberta na placu budowy, ale już w drodze powrotnej okazało się że nie będzie lekko, także odezwał się duch lesera i minimalisty i wróciliśmy tą samą drogą jaką przyjechaliśmy. Nie było lekko. Trasa do podejrzenia tutaj, a fotki w galerii.

READ MORE

Zachęceni prawie ładną pogodą postanowiliśmy wybrać się na małe winobranie w okolicę Bad Cannstatt. Jak się okazało, ktoś nas uprzedził i w winnicach zostały już tylko przycięte winorośle. Ruszyliśmy więc dalej w kierunku najwyższego w okolicy wzgórza Kernen (513 m n.p.m.). Po popasie w środku lasu u sympatycznego Rosjanina ruszyliśmy dalej w kierunku Esslingen. Szukając dworca trafiliśmy na starówkę i w ten oto sposób winobrannie zmieniło się we WczesnoNocnyPatrol po Esslingen. Zrobiliśmy kilka fotek i wróciliśmy do domu pociągiem. Fotki jak zwykle w Galerii. :)

READ MORE